niepelnosprawi.konecki.powiat.pl

Na Zamku Królewskim w Warszawie prawie 230 lat temu uroczyście odczytano:
W imię Boga w Trójcy Świętej jedynego (…) Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i udoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady (…) woli do hańbiących obcej przemocy nakazów (…) ceniąc drożej nad życie niepodległość zewnętrzną narodu (…) dla dobra powszechnego, dla uratowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny naszej i jej granic, z największą stałością ducha niniejszą konstytucję uchwalamy.

Tak właśnie brzmi wstęp (preambuła) do majowej Ustawy z 1791 r. – pierwszej w Europie, drugiej na świecie po USA konstytucji normującej w całym ogólnym zarysie porządek prawny państwa.

Uchwalone w niesprzyjających dla Rzeczypospolitej czasach prawo zadowalało jedynie środowisko sejmowego centrum. Zaraz rozpoczęła się walka pomiędzy bezkrytycznymi pochlebcami, obojętnymi wobec niej oraz wrogami Ustawy. Podzielone zdania w tej sprawie przejawiali częstokroć członkowie wielu wpływowych wówczas rodów. Podobnie zachowywali się Małachowscy, m.in. Stanisław i Jacek – synowie Jana Małachowskiego - kanclerza wielkiego, właściciela dóbr Końskie Wielkie. Tutaj obaj spędzili dzieciństwo i młodość. Tu też zdobyli staranne oświeceniowe wykształcenie. Synowie poszli w ślady ojca. Szybko stali się posłami, objęli wyższe urzędy. Ich szczyt kariery politycznej przypadł w okresie Sejmu Wielkiego 1788-1792. Wtedy też wydatnie ujawniła się odmienność ich poglądów.

Stanisław Małachowski (1736 – 1809) - dziedzic dóbr białaczowskich - stanął na czele Sejmu Czteroletniego. W tej roli odznaczył się łagodnością, skłonnością do perswazji, dążeniem do osiągnięcia jednomyślności przy podejmowaniu decyzji. Wzbudzał szacunek poszanowaniem tradycji, ale i niepokoił brakiem energii. Na jego poglądy istotny wpływ wywierał Ignacy Potocki. Marszałka S. Małachowskiego ocenił wtedy Julian Ursyn Niemcewicz, pisząc:
Był to mąż prawy, cnotliwy, dobru publicznemu poświęcony jedynie. Mierne były talenta jego (…) Można było mieć na sejmie przewodnika większej zdatności…

Wokół jego osoby wytworzył się prawdziwy kult. Te jednak kadzidlane dymy zawracały nieco głowę zacnemu marszałkowi. Do klubu politycznego Zgromadzenie Przyjaciół Konstytucji Rządowej jednak nie należał, pragnąc zapewne wykazać bezstronność, jaka winna cechować marszałka sejmowego. Przy opracowaniu koncepcji Ustawy Rządowej odegrał raczej bierną rolę. Udzielał się czynnie jako pośrednik i doradca. Trzeba podkreślić, że konstytucji bronił do końca. Konfederacji  Targowickiej nie uznał nigdy. W związku z tym jakiś czas przebywał na emigracji.

Odmienną postawę wykazał natomiast brat Stanisława – Jacek vel Hiacynt Małachowski (1737 – 1821) – dożywotni posesor starostwa niegrodowego Radoszyce. Uzyskawszy kanclerstwo wielkie koronne w 1786 roku, podczas trwania Sejmu Wielkiego rozumiejąc ówczesną sytuację polityczną, był zdecydowanym przeciwnikiem poczynań zmierzających do wyzwolenia się Polski spod wpływów Rosji. Mówił wtedy:
Wszakże ustawy tej skutki i dalsze wynikające okoliczności, przyszłe dopiero dni, a bardziej potomność uwieńczyć potrafi.
Oburzony jej wprowadzeniem, chciał złożyć rezygnację z urzędu kanclerskiego. Na prośbę króla pozostał jednak na stanowisku, będąc do końca wiernym i posłusznym monarsze. Tak też zachował się w momencie przystąpienia króla Stanisława Augusta do Targowiczan w lipcu 1792 r. Nikt zresztą inaczej nie oczekiwał, co jednak w tych okolicznościach skłoniło gorącego patriotę podkanclerzego Hugo Kołłątaja do podpisania targowickiej zdrady!? Tchórzostwo!?

Tymczasem Jacek Małachowski zachował resztki godności. Nie chcąc jechać do Grodna i podpisywać II rozbioru Rzeczypospolitej, zrzekł się urzędu kanclerza. Tryskał jednak, w przeciwieństwie do brata, energią do późnej starości. Nawet będąc po 70-tce zakładał fabryki fajansu i kafli w swych dobrach – Bodzechowie i Ćmielowie.
Historiografia dla Jacka nie była łaskawa, tak jak dla jego brata marszałka Stanisława, choć właśnie Jacek zasługuje na ogromne uznanie z uwagi na działalność gospodarczą i społeczno - kulturalną. To właśnie J. Małachowski przez wiele lat był aktywnym członkiem Komisji Edukacji Narodowej. Warto kiedyś odsłonić szerzej kurtynę dziejów i w pełni przedstawić tę postać.

Opracował: Marian Wikiera